Cora ma zarejestrować imię syna. Z pozoru administracyjna czynność staje się rozdrożem: powieść rozwija trzy warianty życia tej samej rodziny. To obiecująca konstrukcja, bo pozwala porównać nie tylko skutki wyboru, lecz także granice wolności osoby poddanej przemocy.
Z dostępnych opisów i opinii wyłania się przede wszystkim dramat rodzinny, nie fantastyczna zabawa w równoległe światy. Knapp interesuje to, jak kontrola jednej osoby przenika codzienność pozostałych oraz jak wiele mogą zmienić relacje poza domem. Czytelnicza opinia w Lubimyczytać podkreśla emocjonalną siłę tej potrójnej perspektywy.
Nasz punkt zainteresowania to sam mechanizm opowieści: zamiast jednego losu otrzymujemy możliwość przyjrzenia się kilku. Warto podejść do książki z gotowością na trudny temat przemocy domowej; efektowny koncept nie oznacza lekkiej lektury.
Dla czytelników rodzinnych dramatów i historii o alternatywnych wyborach.


