Casals zamieszkał w Bośni i Hercegowinie, a do książki zaprosił głosy znajomych i przyjaciół. Wojna pozostaje istotnym punktem odniesienia, ale obok niej pojawiają się muzyka, jedzenie, literatura i zwykłe sposoby trwania. Życiorysy nie układają się w jedną wygodną opowieść narodową.
„El País” zauważa wybór perspektywy mieszkańców zamiast eksponowania podróżującego autora. To obiecująca decyzja: pozwala zobaczyć kraj jako żywe miejsce, a nie wyłącznie historyczny problem. Dla czytelników reportażu o Bałkanach i wszystkich, których interesuje, jak ludzie mieszkają pośród niezamkniętej przeszłości.
Dla czytelników, których przyciągają tematy tej książki i nowe perspektywy.


