Zapomniane cmentarze, układ gospodarstw i dawne budynki prowadzą do historii osadników obecnych przez stulecia w różnych częściach kraju. Falkowski przygląda się wspólnotom, które uległy asymilacji, zostały wysiedlone albo próbowały zostać po wojnie. Przeszłość okazuje się bardziej lokalna i złożona niż narodowy skrót.

Takie podróże uczą patrzeć na znajomy krajobraz jak na archiwum. Interesujący jest zwłaszcza związek zwykłych śladów materialnych z pamięcią o konkretnych ludziach. Dla osób ciekawych historii pogranicza, migracji i tego, jak wiele biografii kryje słowo „poniemieckie”.

DLA KOGO?

Dla czytelników, których przyciągają tematy tej książki i nowe perspektywy.