Barbara Rosenberg leży w nowojorskim mieszkaniu i prowadzi gwałtowny rachunek życia. Pamięć, leki, żydowski humor i surrealistyczne obrazy rozbijają zwyczajną chronologię. W centrum tkwi trudna relacja z queerowym dzieckiem oraz emocje, których nie da się uporządkować uprzejmą rodzinną rozmową.
Kirkus opisuje książkę jako formalnie nieposkromioną, a zarazem zdolną ukryć autentyczne uczucie pod szeroką satyrą. To właśnie ten kontrast wydaje się najbardziej obiecujący. Propozycja dla czytelników gotowych wejść w niewygodny głos i odróżniać jego uprzedzenia od intencji autora. Spokojnego realizmu i linearnej fabuły lepiej szukać na innej półce.
Dla odbiorców queerowej prozy, groteski i odważnych form narracji.


