Mieszkańcy niewielkiego miasta dostają ostrzeżenie o nadlatującym pocisku. W obliczu spodziewanej śmierci podejmują decyzje, wysyłają wiadomości albo zamierają. Alarm okazuje się błędny, ale po jego odwołaniu trzeba żyć z tym, co zrobiło się w kilka sekund.
Kirkus docenia kameralną przenikliwość debiutu i sieć powiązanych ludzkich historii. Koncept przyciąga spektakularnym zagrożeniem, jednak jego siła leży w codziennych następstwach. To książka dla osób ciekawych, czy działanie pod wpływem skrajnego strachu odsłania naszą prawdę, czy raczej krzywdząco zamyka człowieka w jednym odruchu.
Dla czytelników powieści zespołowych i etycznych eksperymentów fabularnych.


